Ciacho (2010) – om nom nom Veguś ziom

Dość irytująca stała się nawałnica, jaka dopadła wszelakie media ostatnimi laty. Gdzie bym nie spojrzał tam wszędzie nadużywanym stało się irytujące słowo "ciacho", używane do określenia apetycznego faceta… Żenuła, tak jak i wiele stosowanych przez mężczyzn określeń opisujących lachony. Jednak tym razem słowo ciacho to tytuł polskiego filmu! I to polskiej komedii, gatunku który nie … Czytaj dalej Ciacho (2010) – om nom nom Veguś ziom

Predators (2010) – wyluzowanie od kości

Predator z bardzo mocnym uderzeniem wkroczył w światek filmowy i dopiero Mister Uniwersum Arnoldzik skopał mu tyłek by odklepał niczym Najman. Ów przybysz z kosmosu, najlepszy myśliwy we wszechświecie zawładnął sercami milionów fanów kinowego sf. Jako już stały element popkultury stał się obiektem intensywnego marketingu. Dziesiątki modeli figurek, koszulki, kubeczki, przypinki, komiksy, książki czy popiersia … Czytaj dalej Predators (2010) – wyluzowanie od kości

Spirala życia i śmierci (2007) – pipcio spiner

Ostatnimi czasy gatunek filmowy jakim jest horror staje się wyeksploatowany jak kopalnia odkrywkowa Lichtenburg niedaleko Ronnenburga. Najczęściej twórcy opierają swój "jakże niemożliwie fenomenalnie odkrywczy scenariusz" na oklepanych pomysłach. Ot seryjny morderca, psychopata tudzież grupka takowych świrów i jest to najczęściej umiejscowione w podgatunku slasher; albo zwiewający przez cały film bohater (czasem z przyjaciółmi), gdzie liczy … Czytaj dalej Spirala życia i śmierci (2007) – pipcio spiner

Wonder Woman 1984 (2020) – już nie taka łonder

Wonder Łomenka w pierwszej swej samodzielnej odsłonie w 2017 roku pokazała się pozytywnie wizualnie, gorzej fabularne i kiepsko jeśli chodzi o charyzmatyczność głównodymiącej jeśli chodzi o Amazonki. Pojawiła się kolejna część, oczywiście w kiepskim czasie na kinowe premiery bo podczas pandemicznej ekstremy wycinania kin w pień. Wiadomo Marvel zrobił swoje i teraz grzeje rączki na … Czytaj dalej Wonder Woman 1984 (2020) – już nie taka łonder

Kod nieśmiertelności (2011) – kod wtórności

Człowiek od zawsze chciał mieć możliwość kontrolowania i zabawy czasem. Z wielką chęcią chcielibyśmy cofnąć czas i wymazać najbardziej żałosne i żenujące momenty naszego życia. Niektórzy chcieliby poszaleć z numerami lotto by w prosty sposób stać się milionerami czy w inną zabawę hazardową uzyskać fortunę (w sumie sam nie miałbym nic przeciwko takowej akcji). Takowe … Czytaj dalej Kod nieśmiertelności (2011) – kod wtórności

Czasem w kwietniu (2005) – krwawa Ruanda

Trudno się ogląda i opisuje takie filmy jak ten, opowiadające historię, może nie we wszystkich szczegółach prawdziwą (jak na ten przykład główne postacie), ale umiejscowione wśród autentycznych wydarzeń. Tego co się wydarzyło w Ruandzie nie da się w żaden racjonalny sposób wytłumaczyć. Była to masowa eksterminacja prowadzona z chorą precyzją i dbałością o to aby … Czytaj dalej Czasem w kwietniu (2005) – krwawa Ruanda

Sezon na kleszcza (2005) – film dla leszcza?

Jak zawsze na Warszawskich Festiwalach Filmowych staram się omijać rodzime produkcje (bo jest ogromna szansa na dotarcie do nich) oraz amerykańskie (z tych samych powodów). Tym razem zrobiłem mały wyjątek, gdyż zżerała mnie ciekawość - co takiego interesującego dostrzegli kwalifikatorzy w tym filmie, że trafił do projekcji na 25.WFF. Intrygowało mnie także cóż staruszek Alec … Czytaj dalej Sezon na kleszcza (2005) – film dla leszcza?

88 minut (2007) – stracone 110 minut

Thriller z Pacino brzmi ciekawie, czyż nie? Ja też dałem się na ten bardzo naciągany chwyt złapać i z ciekawości sięgnąłem po ten wyrób imć Jona Avneta. Czy dałem się nabrać na znane nazwisko, a ciekawość zapędziła mnie na manowce filmowego rzemieślnictwa? O tym ze dwa akapity dalej. Teraz czas na szybkie przybliżenie o czym … Czytaj dalej 88 minut (2007) – stracone 110 minut

Liga Sprawiedliwości Zacka Snydera (2021) – Przedłużone, ale co?

Marvel podbił kina, nie ma co się oszukiwać niezależnie po której stronie tego komiksowego pojedynku jesteśmy... Oni po prostu rozwalili ekrany kinowe i domowe, DC zostało daleko w tyle... niczym Supermen, który nie ogarnia, że założenie okularów i nałożenie majtek na spodnie nikogo nie zmyli, że jest kimś innym niż ten pierdołowaty dziennikarz Clark Kent. … Czytaj dalej Liga Sprawiedliwości Zacka Snydera (2021) – Przedłużone, ale co?

Solista (2009) – bezdomność geniuszu

Po paru latach posuchy Robert Downey Jr. wyciągnął się ze swych problemów z życiem i teraz co rusz występuje w kolejnych filmach. Dosłownie wszędzie go pełno. Nie ma dla niego żadnego tematu tabu - zagra komiksowego super bohatera ("Ironman"), chorego na hirsutyzm ("Futro: Portret wyobrażony Diane Arbus"), czarnoskórego w debilnej komedii ("Jaja w tropikach"), czy … Czytaj dalej Solista (2009) – bezdomność geniuszu

Niania w Nowym Jorku (2007) – nianiunia

Czasem człowieka coś podkusi na oglądanie zupełnie niepotrzebnego filmu, który prezentuje sobą poziom wręcz przedszkolny. I taka sytuacja i mi się przytrafiła, pomimo obejrzeniu zwiastuna, usłyszenia i przeczytania kilku opinii i tak chciałem doświadczyć tego na własnej skórze i jednoznacznie móc stwierdzić jak bardzo śmierdząca kupa się przytrafiła. A dodatkowo kontakty z kiepskim kinem zawsze … Czytaj dalej Niania w Nowym Jorku (2007) – nianiunia

Mężczyźni na moście (2009) – współczesny Stambuł

Miasto Stambuł kojarzy każdy. Miejsce to położone nad kanałem bosforskim łączy w tym miejscu Azję i Europę. Mieszają się tu klimaty typowe dla krajów arabskich ze swym tradycjonalnym podejściem do życia z nastawioną na nowoczesność kulturą Europy. Dziś Turcy (mieszkający na zachodzie swego kraju, przede wszystkim niedaleko wielkich miast) mają zbliżone do naszego (europejskiego) podejście … Czytaj dalej Mężczyźni na moście (2009) – współczesny Stambuł