Eldorado (2008) – belgijskie Eldorado

Z tego co można było dostrzec kino drogi przeżywało istny renesans. Wykorzystywało się je w każdym gatunku filmowym, czasem z lepszym, a czasem z gorszym skutkiem. W „Eldorado” także skorzystano z ram kina drogi tworząc opowieść o dwóch zupełnie różnych mężczyznach. Ich szlaki przecinają się, gdy Elie włamuje się do mieszkania Yvana. Sprzedawca samochodów o … Czytaj dalej Eldorado (2008) – belgijskie Eldorado

Nominacje do Kaszany Rh- 2022 czyli najgorsze kinowanie w 2022 roku.

I kolejna edycja tych mega profesjonalnych i najważniejszych nagród odnośnie najgorszych filmideł doszła do końca swego. Powróciły po latach nieobecności na internetowe włości. By nie przedłużać poniżej wszyscy nominowani. Największa kaszana roku na świecie: Fantastyczne zwierzęta: Tajemnice Dumbledore'a - fani Harego Putina mogli poczuć się urażeni i obrażeni tym gniotowym podejściem do ich ulubionego uniwersum. … Czytaj dalej Nominacje do Kaszany Rh- 2022 czyli najgorsze kinowanie w 2022 roku.

Gra fortuny (2023) – na tropie skradzionego czegoś

Guy Ritchie to typ co potrafi zrobić dobre kino rozrywkowe. Może nie jest to jakieś wysokolotne, ale przyjemnie umila czas. Choć w sumie "Porachunki" i "Przekręt" to były hity same w sobie, samograje i po dziś dzień fajnie do nich powrócić pomimo ich ponad 20 letniech stażu. Były potem dwa Sherlocki Holmesy czyli "Sherlock Holmes" … Czytaj dalej Gra fortuny (2023) – na tropie skradzionego czegoś

Sugar Man (2012) – gdy zabraknie tego niewiadomego do osiągnięcia sukcesu

Czasem zdarzają się na naszej planecie rzeczy, o których naprawdę nie śniło się fizjonomom. O jednej z tak mocno odjechanych sytuacji, tak odjechanych, że aż trudno uwierzyć, iż miało to miejsce stała się kanwą opowieści dokumentalnej w filmie "Sugar Man". Ciężko opisuje się jakikolwiek film z gatunku dokumentalny, gdyż nie ma, nad czym się rozwodzić … Czytaj dalej Sugar Man (2012) – gdy zabraknie tego niewiadomego do osiągnięcia sukcesu

Szklana pułapka 4 (2007) – McClane for

Szklana pułapka rozwinęła karierę Bruce'a Willisa jako etatowego twardziela z ludzką twarzą. John McClane wrócił z wielkim przytupem. Jak przystało na kolejną część - jest tu więcej rozpierduchy, rozwałki i akcji niż w części poprzedniej. Przy kolejnej będą chyba musieli spalić żywcem przebranego za Tinky-Winki Romana Frankensteina G. alias Pogromcę lektur, by przebić tą rozwałkę. … Czytaj dalej Szklana pułapka 4 (2007) – McClane for

Avatar: Istota wody (2022) – rozwodniona część druga

Pierwszy "Avatar" mocno wbił się w kinoświat. Ilość efektów i koncepcja stworzenia całego świata tylko w komputerze by wyglądało to jak realny ekosystem... rzecz godna uwagi. Wydano pierdyliardy dolarów by zrobić to jak najlepiej. Kombinacje alpejskie z przekładaniem ruchów aktorów na poruszanie się postaci w grze... znaczy w filmie. Ostro tym filmem namieszali, do tego … Czytaj dalej Avatar: Istota wody (2022) – rozwodniona część druga

Czarna Pantera: Wakanda w moim sercu (2022) – popłuczyny po Czarnej Panterze

Dwa razy nie wchodzi się do tej samej wody... chyba, że to najgorszy film z uniwersum Marvela... wtedy trzeba wejść tam jeszcze raz, a film pokazuje, że nawet jeszcze nie jeden raz. Kiepski i słabe? Trudno, ważne żeby kasa się zgadzała. I akurat jak to ja miałem do wyboru to, albo nic... więc obejrzałem drugą … Czytaj dalej Czarna Pantera: Wakanda w moim sercu (2022) – popłuczyny po Czarnej Panterze

3:10 do Yumy (2007) – remake westernowy na poziomie

I stało się - maszyna zwana Holywoooodem zjadając własny ogon wzieła do swego pyska kolejny gatunek. Tym razem przyszła kolej na western, na warsztat poszedł klasyczny obraz Delmera Davesa z 1957 roku. I troszkę mi szkoda, że z pierwowzorem miałem do czynienia całe wieki temu, więc trudno mi dokładnie porównać oba filmy. Tak czy inaczej … Czytaj dalej 3:10 do Yumy (2007) – remake westernowy na poziomie

Halloween. Finał (2022) – koniec końca

Wszystko ma swój koniec... ale ostatnimi producenci w Hollywooooodzie oszukiwali rzeczywistość, ciągłe dokrętki, sikłele, prekłele, duperele, srele morele baks. Jednak przynajmniej w tej serii horrorowej towarzyszącej mi przez całe życie wygląda na to, że choćby po tytule (nie będę w pierwszym akapicie spoilerował) widać takowe działanie. W sumie Michael Myers wszedł na kinowy szlak rzeźni … Czytaj dalej Halloween. Finał (2022) – koniec końca

Black Adam (2022) – czarny Shazam?

Wiadomo Marvel wypstykał się ze swoich najlepszych opcji i teraz produkuje dzieła z jakimiś pociotkami. Natomiast DC opierdalało się przez ten czas i ledwie kilkukrotnie weszło na jakiś sensowny poziom. Teraz z braku laku i superbohaterstwa na kinowych ekranach sami się na to rzucili i działają ile wlezie. I tak oto wypuścili ten film o … Czytaj dalej Black Adam (2022) – czarny Shazam?

Madadaskar 2 (2008) – bladadaskar

Remaków ciąg dalszy czas zacząć. Powoli z wielu filmów tworzą się kinowe seriale - choćby taka piła dotarła już do części uj wie której, badziewnej i tandetnej jak mało co, ale kolejnej. W świecie animowanek stało się to niejako standardem - po udanej jedynce od razu kręci się kolejną odsłonę. Jedynkę chyba każdy pamięta ze … Czytaj dalej Madadaskar 2 (2008) – bladadaskar

28 tygodni później (2007) – dalsze 28

Oj narobiono mi smaka. "28 dni później" to był jeden z lepszych horrorów jakie pojawiły się ostatnimi laty na ekranach kin (pisane w roku premiery, ale po dziś dzień jakoś mało sensownych horrorzyn się pojawiło). Złożyło się na to nie tylko odświeżenie tematyki zombiaczej, ale i niesamowicie intensywny klimat zagrożenia. Za drugą część odpowiada utalentowany … Czytaj dalej 28 tygodni później (2007) – dalsze 28