Trzy billboardy za Ebbing, Missouri (2017) – ograne schematy doprowadzone do perfekcji

7828023.6

Dawno, dawno temu, gdy me skronie siwizną jeszcze nie zapaskudzone interesowałem się na tyle nowymi filmami, że na zaś rok czy dwa już wiedziałem na co pójdę do kina. Dziś… po prostu idę do kina I tak oto gdzieś mi się przewalił tytuł ów „Trzy billboardy za Ebbing, Missouri” i wiedziałem, że jest to wybór filmu jak za dawnych czasów na warszawskim festiwalu filmowym – czyli dziwny tytuł, pojebana fabuła, czy dziwny kraj pochodzenia. Tu tytuł przemówił, potem spojrzenie na obsadę i poczułem to kinomatograficzne drgnięcie kinomaniackiego serca i pojszłem byłem.

Zadupiasta amerykańska prowincja, siakieś mini miasteczko, nic się nie dzieje, aż się chce wyjść z kina (banalne miejsce akcji amerykańskiego filmu). Mildred Hayes kilka miesięcy temu straciła córkę (banalne zarzewie akcji), jednak nie odszukano zabójcy/zabójców (banalizator że hej) za co oskarża policję (banał, banał, banał). Wkurwiona kobieta jak wiadomo uczynić może wszystko, i ta kobieta to robi – wynajmuje trzy nieużywane od dziesiątków lat bilbordy na skraju miasteczka, po stronie gdzie przejeżdżają tylko zabłąkani i świry. Widnieją na nich hasła uderzające w policję, ale całkiem legalne, jak to w stanach słownictwo nie może nikogo urazić by nie było procesu. Uderza przede wszystkim w szefa policajów Williama Willoughby’ego.

I w tym momencie kończą się jak za dotknięciem magicznej różdżki, a raczej magicznego… pieprzyć poprawność polityczna za pomocą magicznego morgensterna. Pierwsze trafienie to hasła na bilbordach, drugie podejście Mildred do policji i ich pracy, trzecie sami policjanci, czwarte podejście Williama Willoughby’ego do całości… i tu nie mogę nic napisać bo bym strzelił spoilera. To po prostu trzeba zobaczyć i poczuć.

Film wydaje się od samego początku banalną historyjką, jak to małolata na prowincji szła koło drogi, ktoś ją zabił, matka wkurwiona, policja nic nie robi – koniec. Ale to nie tu. Tutaj mamy całkiem fajnie rozegrane akcje relacji pomiędzy głównymi postaciami z małego miasteczka. Wychodzą wszelkie niuanse życia małych społeczności. Pięknie pokazany rasizm i homofobia, nieporadność policji, jak i brutalność ludzi, głupota, jak i geniusz.

Cudnie rozegrano postaciami w tej banalnej fabule, zrobiono kilka zwrotów akcji, które nie są wymuszone, a po seansie czuć że pasują jak pięść do oka, jak kop w krocze, jak jajko na patelnię. Niektóre postacie od razu traktujemy jak pariasów i zupełnie im nie kibicujemy, a wręcz mamy ochotę zrobić im krzywdę. Główna bohaterka Mildred, czyli matka zabitej dziewczyny początkowo robi na nas zupełnie inne wrażenie, niż gdy fabuła odsłania nam kolejne pokoje tajemnic. Z prostej jak budowa cepa fabuły stworzono coś ala pociąg podążający do wydawałoby się wykolejenia, a my podążamy wraz z głównymi postaciami przez kolejne wagony zagadek, emocji, czarnego niewymuszonego humoru, przemocy, ludzkich dramatów i banalności tak dużej, że wręcz życiowo pięknej. Można by dłużej się tu rozpisać, ale co chwila musiałbym wpisywać spoiler i koniec spoilera by nie niszczyć ludziom kontaktu z filmem, którego mogli jeszcze nie oglądać.

Zdecydowanie polecam i ostrzegam, że film brutalny pod wieloma względami, bardzo emocjonalny, a i podejście do postaci (prawie wszystkich) nie jest takie samo przez czas trwania seansu. Aż ciężko mi teraz na szybko odszukać w pamięci film z tak niejednoznacznie emocjonalnymi dla widza bohaterami filmu. Kurde taki scenariusz to po prostu skarb, ale dzięki świetnej obsadzie Frances McDormand, Woody Harrelson, Sam Rockwell został ten skarb wypucowany, że błyszczy się jak ostatni wybuch jądrowy na umierającej Ziemi.

Jedna uwaga do wpisu “Trzy billboardy za Ebbing, Missouri (2017) – ograne schematy doprowadzone do perfekcji

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s