Dunkierka (2017) – „rajska” plaża

indeks

Dunkierka – dnia czwartego czerwca roku czterdziestego uciekał Anglik z kraju francuskiego… W sumie ewakuacja trwała od 26 maja, jednak film jest o samej końcówce ewakuacji z Dunkierki, gdzie to wojska brytyjskie po raz ostatni przed D-Day stali na europejskiej ziemi, bo ciężko tu mówić o walce. Opuszczali swych francuskich sojuszników wolniej niż Nas…

Sam początek to fajne poprowadzenie fabuły, kamery i muzyki by wybić pewien rytm w głowie oglądacza. Czuje się całym sobą podczas seansu, że zaraz coś jebnie, dobra to teraz, ok to za chwilę. I wreszcie jest uderzenie i pomimo tego przygotowywania wszelkimi środkami filmowymi i tak mamy uczucie groźnego zaskoczenia niczym Ci żołnierze oczekujący na ratunek lub zagładę – wylosuj sobie.

Film pokazuje w sposób efektowny z kilku punktów widzenia rozgrywający się dramat, dramat zwykłego żołnierza, który chce się ewakuować za wszelką cenę z francuskiej ziemi. Kombinacje, walka z kolegami… byleby opuścić ostrzeliwane i bombardowane plaże, które stają się cmentarzem dla tysięcy wyspiarzy, jak i Francuzów, Belgów i reszty rozgromionych aliantów. Znamienne są słowa Churchilla, że ewakuacjami nie wygrywa się wojen… ale co zrobiliby bez tych ocalonych rodzimych żołnierzy, co by zrobili bez ratujących się i docierających różnymi drogami na wyspy Polaków, Czechów i innych, którzy byli tymi małymi kamieniami rzucanymi na szaniec, które przeważył szalę w walce z Hitlerem, ale został wywalony na śmietnik w walce ze Stalinem.

W filmie oglądamy akcję z kilku perspektyw: szeregowego żołnierza, właściciela łódki wycieczkowej, pilota spitfire’a, żołnierza, który dwa razy odpływał z Dunkierki. Ich losy oczywiście w pewnym momencie się łączą i można zobaczyć niektóre wydarzenia z różnej perspektywy. Dzięki temu pokazywaniu małych nic nie znaczących żuczków rzuconych w tryby działań wojennych możemy się bardziej wczuć w ich losy i poczuć dramat wydarzeń jaki miał miejsce na tych plażach.

Fabuła nie jest skomplikowana, ale ma walor realności, troszkę zabrakło pamiętnych akcji jak w „Szeregowcu Ryanie” szczególnie podczas lądowania w Normandii. Ale miło zobaczyć spitfire’y w akcji, zwykłe życie i śmierć szeregowego żołnierza i oblicza ewakuacji. Ową wielką brytyjską przegraną przekuto w sukces, zważywszy na to, iż zamiary były ewakuacji około 50 tysięcy, a zakończono na ponad 300 tysiącach. I tu w sumie poza ofiarnością zwykłych obywateli wezwanych przez… nie pamiętam nazwiska tego dowódcy, który zawiadywał ewakuacją, kiedy to setki małych, prywatnych jednomasztowców umożliwiły dopłynięcie do domu młodym żołnierzom, także Hitler wstrzymując wojska pancerne (znów) właśnie wykuwa sztylet, który zostanie wbity mu pod żebro za cztery lata.

Efektowne widowisko, jednak z dużo mniejszym rozmachem niż spodziewałem się po Nolanie, było fajnie, ale troszkę zabrakło by dostać porządnie po łbie oglądając taką porażkę aliantów. Jednak nie oznacza, że nie warto obejrzeć, bo jest sens… ale przecukrowane około 5 minut końcowych (spokojnie możecie wyjść z kina, gdy będzie scena z pociągiem), czuć że się nadal tej akcji wstydzą, ale zawsze można pokazać jakie to było bohaterskie… a oni po prostu chcieli przeżyć, a główne dowództwo spisało już ich na straty.

Ogląda się to jak przystało na wysokobudżetowy film wojenny bardzo dobrze. Wybuchy, naloty, pojedynki pilotów myśliwców, ostrzeliwanie, poczucie zagrożenia w każdym momencie i chwile dla wilków morskich razem tworzą całkiem zjadliwy kawałek kina, choć ja dalej czekam coś na tym samym poziomie uderzenia tak wizualnego, historycznego i emocjonalnego jak „Szeregowiec Ryan”. I trochę żal, że w Polsce nie ma takiego rozmachu, bo mielibyśmy co kręcić w kinematografii historycznej przez najbliższe 40 lat.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s