Persepolis (2007) – kraj persów z czasów sprzed komiksu

Takie filmy pokazują, że klasyczna animacja ma się dobrze. Kinowe ekrany są wręcz szturmowane kolejnymi komputerowo robionymi animacjami, podszytymi humorem, które mają się wbić w wydeptaną poprzednimi (takimi samymi) dziełami. Dzięki temu mają pewniej ulokować się w wyrobionym przez producentów guście widza, który lubi tylko te melodie, które już wcześniej słyszał. A tu figa, bo … Czytaj dalej Persepolis (2007) – kraj persów z czasów sprzed komiksu

Tatuaż (2003) – słodka Meg traci cnotę

Pełen sprzeczności ruszyłem do kina na ten film. Dotarło do mnie tak wiele sprzecznych opinii na jego temat, że musiałem wreszcie skonfrontować gminne wieści o dziwnej treści z tym co zobaczę na własne kaprawe ślepka. Słodziutka, aż do próchnicy Meg Ryan pojawiła się wreszcie w czymś innym niż komedyja romantyczna. Tym razem odważyła się na … Czytaj dalej Tatuaż (2003) – słodka Meg traci cnotę

Truposze nie umierają (2019) – Jarmusch jeszcze żyje

Widzę Jim Jarmusch jestem w kinie. Tego pana polubiłem wieki temu, jeszcze na początku lat 90-tych. To były piękne czasy kształtowania się kina i muzyki, ale tu nie o tym. Większość z czytających może kojarzyć Dżima Jarmusza z filmów przystępnych każdemu zjadaczowi taśmy celuloidowej, choć dziś już nie wiedzą co to, takich jak "Noc na … Czytaj dalej Truposze nie umierają (2019) – Jarmusch jeszcze żyje

Janosik. Prawdziwa historia (2009) – ani historia, ani prawdziwa

Wiedziałem, że prędzej niż później ta legenda powróci na duży ekran. Każdy z Nas w młodości oglądał serial z przygodami owego dzielnego góralskiego zbója, który zabierał bogatym i oddawał biednym. Cała Polska śmiała się do rozpuku z rozmów Pyzdry i Kwicoła, panie mdlały na widok rosomaka na klacie Perepeczki, a panowie szeleścili patrząc na Marynę. … Czytaj dalej Janosik. Prawdziwa historia (2009) – ani historia, ani prawdziwa

Nic osobistego (2009) – największa wolność to…

Wiele filmów próbuje w lepszy lub gorszy sposób odpowiedzieć na fundamentalne dla istoty człowieczeństwa pytania. Czasem trafiają się celne pointy, częściej przynudzające truizmy, a już bardzo rzadko trafne spostrzeżenia godne najznakomitszych filozofów. Jednakże można także w inny sposób podejść do poważnych spraw i tematów, postawić na dyskusję, jaką przeprowadza podczas seansu twórca z widzem. Po … Czytaj dalej Nic osobistego (2009) – największa wolność to…

Tatarak (2009) – szuwary, szuuuuwaaary

"Andrzej Wajda wielkim reżyserem był" - hasło to było bardzo aktualne. Ten starszy już pan zdecydowanie za długo pieścił się sam ze sobą, tworząc kolejne adaptacyje lektur szkolnych, bez których kinowy świat mógłby się obyć. Ostatni dobry film nakręcił ponad dziesięć lat temu (pisane niedługo po premierze). Tak to wielce zasłużony dla polskiej, jak i … Czytaj dalej Tatarak (2009) – szuwary, szuuuuwaaary

Conan Barbarzyńca (1982) – Arnold Barbarian

Robert E. Howard stworzył najsłynniejszą postać heroic fantasy - Conana. Napisał ledwie kilka książek, zanim popełnił samobójstwo, lecz seria o przygodach Cymeryjczyka wydawana jest po dziś dzień... czary z mleka? Nie, ot na początku kilku wielbicieli Howarda kontynuowało dzieło - ku własnej nieokiełznanej radości dalszego obcowania z krainą młodzieńczych marzeń. Od "wolontariuszy" w przeszłości, po … Czytaj dalej Conan Barbarzyńca (1982) – Arnold Barbarian

Mój ojciec i ja (2007) – ojciec odwracający uwagę od matki

Podczas dorastania każdy z nas powinien mieć przywilej spokoju, miłości rodziców i braku zmartwień. Jednak życie, jak to życie lubi namieszać i tylko nielicznym wybrańcom dane jest przejść etap dzieciństwa w ten cudownie beztroski sposób, gdzie liczy się tu i teraz, nie ma zmartwień o jutro. Takiego idealnego świata w tym filmie na pewno nie … Czytaj dalej Mój ojciec i ja (2007) – ojciec odwracający uwagę od matki

Evan Wszechmogący (2007) – niby wszechmogący a słabo bawi

Na fali sukcesu kasowego "Bruce'a Wszechmogącego" można było przypuszczać, że amerykańscy producenci, jeszcze z tego pomysłu wycisną kilkanaście milionów dolarów. I tak się stało. Zrobiono część drugą, bez Jima Carrey'a który pociągnął swym talentem komediowym całą część pierwszą. Tym razem postawiono na drugoplanowców wysuwając ich na pierwszą linię ognia. Skoro część druga to drugi plan … Czytaj dalej Evan Wszechmogący (2007) – niby wszechmogący a słabo bawi

Spider-Man: Daleko od domu (2019) – siusiumajtek w Europie

Można by powiedzieć buu znowu ten pieprzony Marvel. Ano można, jednak trzeba im przyznać, że sprytnie zmonopolizowali rynek komiksowych adaptacji. Przez ostatnie kilka lat co roku mamy co najmniej parę filmów z tego uniwersum, tak coby nawet największy Janusz kinowego komiksiarstwa nie zapomniał kto tu rządzi. Jest kilka postaci ze stajni Marvela, które darzę pewną … Czytaj dalej Spider-Man: Daleko od domu (2019) – siusiumajtek w Europie

Anna (2019) – nigdy nie wierz kobiecie

Luc Besson kiedyś tworzył po prostu zajebiste filmy... jednym tchem bez zastanawiania się człowiekowi rzucają się "Leon zawodowiec", "Wielki błękit" i "Nikita" (tytuł nieprzypadkowy w kontekście tego filmu. Potem zapragnął pobabrać się w wielkich pieniądzach i tworzyć kino rozrywkowe jako scenarzysta tak zaczął serial (wiem, wiem to nie serial, ale tak samo jak "Za szybcy, … Czytaj dalej Anna (2019) – nigdy nie wierz kobiecie

Dróżnik (2003) – mała stacja

Już na wstępie trzeba zaznaczyć, że jest to film ze wszech miar sympatyczny i naładowany ogromną dozą pozytywnej energii, od której można by zrównać z ziemią całe Alpy. Oglądało się go z delikatnym uśmiechem na twarzy przez większą część trwania seansu. Dziś zobaczyłem go po raz kolejny i dalej jest pod wrażeniem klimatu jaki roztacza … Czytaj dalej Dróżnik (2003) – mała stacja