Legion (2010) – a imię ich niepełna centuria

Aniołki od dawien dawna wzbudzały we mnie wielką wesołość, w sensie nie pozytywnym. Ot boskie istoty stworzone przez pana i władcę, imć Boga. Piękne i groźne, że aż strach, tylko kurde bezpciowe... Nie wiem czemu ludzi tak ciągnie do nieba wypełnionego przez te pozbawione płciowości uskrzydlone istoty - lepiej do piekła, tam nie tylko samcze … Czytaj dalej Legion (2010) – a imię ich niepełna centuria

W świecie kobiet (2007) – nawet da się oglądać

Tytuł tego filmu nieco mnie przeraził, gdyż dość mam różnego typu feministycznych wynurzeń o świecie, w którym muszą żyć kobiety i jak z tego powodu są nieszczęśliwe, oraz jak bardzo obwiniają o to mężczyzn. Na szczęście tego typu bełkotu tutaj nie było, dzięki czemu udało mi się obejrzeć film w całości. Porzucony przez miłość swego … Czytaj dalej W świecie kobiet (2007) – nawet da się oglądać

Autyzm: Musical (2007) – po innej stronie umysłu

Trudno ocenia się tego typu filmy i to raczej nie ze względu na ich dokumentalny rys, a tematykę której dotykają. Choroby psychiczne jak i związane z rozwojem umysłowym schorzenia to dalej temat tabu i bardzo ciężko o nich rozmawiać szczególnie w kontekście dotkniętych takowymi dzieci. Autyzm to schorzenie neurologiczne powodujące zaburzenia w pracy mózgu, przez … Czytaj dalej Autyzm: Musical (2007) – po innej stronie umysłu

Pragnienie (2009) – żądza niewinnej krwi

Azjatyckie horrory od paru już lat robią furorę na całym świecie. Przytrafiło się im wiele pozycji, które odświeżyły stęchły już światek straszenia. I te duże i te małe ekrany z wielką chęcią przyjmowały kolejne taśmowo produkowane "arcydziełka", gdzie ciągle spotkać można było jakaś małą Japoneczkę z długimi włosami. Gdy zabrakło pomysłów zaczęto tworzyć części drugie … Czytaj dalej Pragnienie (2009) – żądza niewinnej krwi

Kostucha (2009) – były policjant komornikiem

Kino kryminalne rzadko kiedy bywa na tyle sensownie zrobione, by komukolwiek przyszło na myśl wysyłanie takowego filmu na festiwal filmowy. Najczęściej tego typu produkcje robione są z myślą o dużych wpływach z biletów, czy też jako telewizyjne produkcje - gdzie będzie jakaś tandetna zagadka, gdzie zawsze zabija kamerdyner, minimalna ilość akcji poza zamkniętymi pomieszczeniami i … Czytaj dalej Kostucha (2009) – były policjant komornikiem

Horsemen – Jeźdźcy Apokalipsy (2009) – czterej jeźdźcy obojętności

Zainteresował mnie film Jonasa Akerlunda, gościa znanego wcześniej przede wszystkim od roboty przy teledyskach. Była to dopiero druga poważna próba zmierzenia się z pełnometrażowym kinem w jego wykonaniu, więc tym bardziej była szansa na powiew świeżości bez zbędnego wniknięcia w dzieło przez tabelki w ekselu. Jako że w wideoklipach zasłynął z niecodziennego podejścia do sprawy, … Czytaj dalej Horsemen – Jeźdźcy Apokalipsy (2009) – czterej jeźdźcy obojętności

Ekipa Ameryka: Policjanci z jajami (2004) – Maaaat Dejmon

Wydawałoby się, że jeśli chodzi o nie aktorskie dzieła to na scenie pozostały już tylko i wyłącznie animacje. Przede wszystkim te komputerowe, które zdominowały rynek filmowy, czasem tylko pojawi się zrobiony inną formą rysunkową film, lecz jest to raczej margines, który spotkać łatwiej na festiwalach filmowych niźli w wielkopowierzchniowych kinach. A tu nagle, niespodziewanie twórcy … Czytaj dalej Ekipa Ameryka: Policjanci z jajami (2004) – Maaaat Dejmon

Nieobliczalny (2020) – Russell Crowe, którego brzuch jest jak sarny23

I wreszcie nadejszła ta wiekopomna, przywracająca wiarę w normalność w tym zasranym roku 2020 - pierwsza od lokdałnu wizyta w kinie, na premierowej odsłonie filmowej! Ależ mi się moja kinomaniacka morda ucieszyła na takową sposobność... gorzej, że musiałem siedzieć zamaskowany, ale kto jak nie ja poświęcam się dla was, wszystkich obłąkańców, którym chce się to … Czytaj dalej Nieobliczalny (2020) – Russell Crowe, którego brzuch jest jak sarny23

Czarna owca (2006) – milczenie morderczych owieczek

W podejściu do horrorów niskoklasowych przejawiam daleko posunięty sadomasochizm – wiem, że będzie bolało, ale i tak chcę obejrzeć. Tak samo było i w tym wypadku. Jako zachęta podziałały na mnie dwa czynniki, pierwszy to kraj pochodzenia – Nowa Zelandia. Jak każdy nie szanujący się fan kiepskich horrorów spotkałem na swej filmowej drodze majstersztyk połączenia … Czytaj dalej Czarna owca (2006) – milczenie morderczych owieczek