Eternals (2021) – You know nothing, Dane Whitman

Po „Avengers: Koniec gry” już nic w uniwersum Marvela nie jest takie samo. Ową gigantyczną produkcją pozamiatali sobie produkcje na przyszłość. I tak się stało, teraz rozwijają mniej znane sekcje ze swojej komiksowej stajni ku zgryzocie fanów postaci z wcześniejszych produkcji. Sięgnęli po Eternalsów bo wiadomo w biznesie jak się nie kręci kolejnych lodów odpada się z gry, a im nie w ząb by DC choćby ich dogoniło. Na pierwszy luk wygląda że ta produkcja wjeżdża na pełnej putanie na Marvelowe włościa, widać wydaną kasę i na obsadę i na efekty. A jakie wyszły tego efekty? O tym jak zwykle w poniższym tekście.

Oto oglądamy nowych superbohaterów. Eternalsi to lud, który przybył na Ziemię 5000 lat przed naszą erą. Od tamtej pory opiekują się ludzkością i chronią ją przed Dewiantami, czyli kolejną kosmiczna rasą, która przybyła w zamierzchłej przeszłości na naszą planetę i zabija ludzi. Także przybyli by nas bronić, a przy okazji wpłynęli na rozwój cywilizacji i stali się bogami dla ludzkości. Gdziekolwiek się nie pojawili, tam pozostawili ślad w kulturze jako postacie bóstw i bogów. W pewnym momencie rozchodzą się w różne części świata i bez zbędnego kontaktowania się żyją sobie 500 lat w wybranych miejscach. Pełna akcja ma miejsce współcześnie, po pokonaniu Thanosa i przywróceniu połowy istot żywych we wszechświecie. Otóż Sersi i Sprite dwie kobiety Eternalskie żyją we współczesnym Londynie. Starsza ma nawet ludzkiego faceta. I tak oto wracając sobie do domku trafia się im ponoć wymarły Dewiant. Szybka akcja i ewakuacja. Ten Dewiant jest jakiś inny, mocniejszy i potrafi się regenerować. Pojawia się Ikaris (były Sersi) i pomaga w walce. Po tejże sytuacji postanawiają odwiedzić pozostałych Eternalsów by przekazać im informację o powrocie zabójczej rasy. I tak oto wyruszają do Ajak przywódczyni grupy by skontaktowała się z ich szefem – potężnym Arishemem.

Już na dzień dobry miałem ten uczuć w sobie: „co tu się kurwa odpierdala”. Normalnie ten film wygląda jak coś przygotowane na kolanie, taki slaby fanfik w zastępstwie czegoś sensownego, bo przecież „Avengers: Koniec gry” zabiło wszystkie wątki i „wykończyło” uniwersum. Nie wiem czy specjalnie dobrano obsadę w ten sposób by zrobić ten misz-masz popkulturowy, że skoro jest postać Sersi, która brzmi jak Cersei Lannister z „Pieśń lodu i ognia”, dla większości z serialu „Gry o tron” to zatrudnijmy dwóch panów będących „oponentami”, rywalami o rękę (i nie tylko if ju noł łot aj min) tej samej kobiety też grających w tym świetnym serialu (ofkors poza ostatnią serią: modnie dziś nazywaną dziś sezonem). Zatrudniono jako Ikarisa Richarda Maddena czyli Robba Starka, oraz Kita Haringtona jako Dane’a Whitmana aktualnego faceta tejże dziewoi, a był on słynnym i memicznym Jonem Snowem, który noł nating. Ciekaw jestem czy taki był zamysł producentów, czy wyszło tak przypadkiem i stało się to najciekawszą okolicznością związaną z tym filmem, jak dla mnie. Bo cała reszta? Ło matko… od czego by tu zacząć… Wieczni Eternalsi, których ludzkość traktuje jako bogów, skoro mają swoje super moce zachowują się jak jakieś paralityczne dzieci. Mają moce mogące rozjebać świat, a pieszczą się po pupciach z tymi Dewiantami… jakby normalnie nie mogli sobie znaleźć jakiś normalnych, ludzkich dewianów i zrobić z nimi konkretnego gang-bangu czy innej formy grupen seksen ku swej i gawiedzi uciesze. Herosi, ale tacy jacyś pierdołowaci pomimo posiadania mega mocy. Do tego Ikaris to taki kosmiczny Superman… w sumie Superman też pochodził z kosmosu i był jakby na to nie patrzeć kosmitą… Ale jest on jakiś taki nieudaczny, pokraczny i cudaczny. Niby superwymiatacz, ale daje się robić w trąbę podczas walk, że aż dech odbiera, gdy się na to patrzy. Pozostali też nie lepsi… do tego ten ich szef Arishem pochodzi z jeszcze bardziej kosmicznej rasy. Jest gigantyczny niczym planeta, ma super duper moce i co? I kuźwa wysyła rasę Eternalsów, która choć z kosmosu to wygląda jak ludzie z planety Ziemia (co za brak jakiejkolwiek fantazji do ras i gatunków z innych stron galaktyki) by zajmowała się pierdołami, które on by ogarnął jednym pierdnięciem. Dodatkowo mają oni zajmować się czymś, o czym wie tylko ich Eternalska szefowa Salma Hayek zwana tu Ajak – czyli taki zlepek zwrotu namarihuanizowanego dresika, gdy się go pytasz czy dobry lot ma po skręcie, on odpowiada „no a jak”. Po prostu na taką ekipę, z której każdy posiada inne moce typu lasery z oczu, mega siłę, regeneracja, umiejętność napierdalania się energetyczną dzidą i tarczą, władanie ludzkimi umysłami, szybkość, umiejętność zmieniania materii na inną (typu skała w wodę), jeden z nich posiada umiejętność myślenia by wymyślać wynalazki… a i dodatkowo jeden z nich umie latać… tak umie latać ten co potrafi strzelać laserami z oczu… takie fer plej. Ekipa superbohaterów, która wygląda jak współczesny utwór rapowy – wszystkie bity zajebane innym twórcom, a do tego rymuje na autotjunie, a tekst jest tylko o dymaniu, ćpaniu i hajsu trzepaniu. Czyli takie typowe, popularne gówno rapsy o niczym mające po 15 milionów wyświetleń na jutubce po tygodniu.

Nawet nie chce mi się po ostrzerzeniu o spoilerach rozkminiać gównojakości pewnych zwrotów akcji, kretynizmów z akcjami deus ex machina, gdzie akcja ni hu hu nie ma szans przejść dalej, ale dzięki magicznej mocy gumkowania tekstu przez scenarzystę można wpierdzielić każdą bzdurę byleby akcja toczyła się dalej ku napisom końcowym i zliczaniu szekli spływających z całego świata z projekcji tego kasztaniarza. I już kończąc i tak przydługi wpis o tymże filmie to zdecydowanie nie polecam seansu. Ten film jest równie potrzebny widzom, jak i uniwersum Marvela jak elektryczny rower kijance żyjącej w deszczówce w puszce po żabich udkach leżącej wśród śmieci posegregowanych na te do lasu przez pana Mietka z szóstego piętra po udarze.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s