Słaby punkt (2007) – oszukać prawo

Obejrzałem ten film bez jakiegokolwiek nastawienia, no może pojawiło mi się malutkie objawienie po przeczytaniu o czym jest to dziełko. Nieco zwątpienia się pojawiło, ale starałem się aby nie wpłynęło na odbiór. Oczywiście miało to miejsce lata temu, nie tak długo po premierze kinowej.

Młodszy asystent prokuratora okręgowego bierze sprawę praktycznie wygraną. Jest zabójca, który się przyznał oraz narzędzie mordu. Wszystko wydaje się być takie banalne i proste, do pewnego momentu. Nagle wszystkie obciążające przesłanki zaczynają być gówno warte w wyniku proceduralnych uchybień.

Anthony Hopkins znalazł klucz do grania totalnie pokręconych psychicznie typów, którzy w swym geniuszu przekraczają granice dozwolone ogólnie przyjętymi normami prawnymi i społecznymi. Ten patent wykorzystuje też i w tej roli. Przez ułamek sekundy, krótką chwilę w jednej ze scen dałbym sobie palec u nogi uciąć, że z ekranu spoglądał Hannibal Lecter, a nie Ted Crawford. Crawford strzela do swej żony, gdyż odkrył iż ma romans, romans z Robem Nunally negocjatorem z policji. Zabójstwo swej żony zaplanował w sposób wręcz genialny, wykorzystał wszelkie kruczki prawne o jakich zwykły widz już nie raz miał okazję się dowiedzieć z ekranów kin i telewizorów (motyw edukacyjny kina amerykańskiego w procedurach prawnych). Willy Beachum młodszy asystent prokuratora generalnego nieświadomie staje się przeciwnikiem Crawforda podczas rozprawy. Jest to pojedynek starości z młodością, doświadczenia z wykształceniem prawniczym, chorej ambicji z rządzą zemsty. Opowiedzenie o wyniku tegoż pojedynku popsułoby by tylko czytającym recenzję odbiór filmu, toteż w tym momencie zamilknę na moment by nie rzucać spoilerami.

Ograna sprawa o morderstwo (setki filmów), gdzie błędy proceduralne (dziesiątki filmów) zmuszają do uwolnienia wydawałoby się winnego zabójstwa. Jednak w filmowych Stanach Zjednoczonych brak kogoś takiego jak pewien minister sprawiedliwości, w pewnym mało znaczącym państwie europejskim, który zanim pojawiliby się sędziowie wydałby prawomocny wyrok. W filmowym USA każdy ma prawo milczeć, każdy ma prawo do adwokata, a sprawy załatwiane są błyskawicznie. Czyż to nie wspaniały świat? Czyżby? Okazuje się, iż wiele wymogów prawnych powoduje, że nawet osoba która przyznaje się do zabójstwa może zostać zwolniona z braku dowodów!

W tle rozgrywają się życiowe dramaty młodego prawnika Beachuma, który w iście cudowny sposób trafia do niezłej firmy prawniczej Wooton & Sims. Jednak by w takim miejscu zrobić karierę należy trzymać się pewnych „reguł” i nie wychylać się. Ten młodzieniec jednak ma wadę – jest typem zwycięzcy i nigdy nie odpuszcza. Niczym dobry pies myśliwski, jeśli złapie trop i poczuje krew ofiary (winnego) nie odpuści choćby mu nogi poprzetrącano. Beachum kładzie na szalę swoją dopiero co zdobytą pozycję w firmie, by dalej prowadzić sprawę. Do tego wszystkiego dochodzi jego romans z szefową biura, która jest obok niego do pewnego momentu. Jednak wyżej sobie stawia swą pozycję w Wooton & Sims niż łóżkowe baraszkowanie z młodzieńcem, wiadomo tego kwiatu to pół światu.

O ile Hopkins robi niezłe wrażenie, o tyle Gosling z miną mena, który wie wszystko, wszystkich rozwali, wszystkie wyrwie i wszystko mu się uda jest strasznie irytujący. To samo można powiedzieć o Pike, która to jest męcząca ze swym noszeniem nosa powyżej czubka głowy.

Pomimo tych aktorskich uchybień film da się oglądać i ma pewne ciekawe momenty, jednak jeśli jesteś osobą, która ma dość oglądania cudownej pracy amerykańskiego sądownictwa, oraz genialności i poświęcenia się ichniejszych adwokatów i prokuratorów dla poznania prawy – to unikaj tego dzieła.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s