Fantazje (2021) – a Ty jaką fantazję ukrywasz?

Przypadkiem dzieli się czasem moje podejście do wyboru filmu – teraz najważniejsze było by to co zobaczę odbyło się w danym okresie czasowym w ciągu dnia. I w ten oto sposób wytypowałem tę żę komedię. Francuska więc liczyłem, że nie będzie o sraniu, pierdzeniu itp. jak to odbywa się w większości współczesnych komedii amerykańskich. I nie zawiodłem się! Bo było o seksach. I dopiero po wybraniu godziny i kina dostrzegłem, że występuje w nim moja ulubiona Moniczka B.

Oglądamy kilka scenek rodzajowych z życia sześciu różnych par. Film podzielony jest niejako na rozdziały – każdy z nich nazwę swą ma z listy parafilii – i trafiamy tu na banalne odczuwanie przyjemności z bycia podglądanym, przez czerpanie satysfakcji seksualnej z bliskości z ludźmi umierającymi, aż do bycia zupełnym abstynentem seksualnym. I by nie spoilerować w tym momencie zmuszony jestem przerwać skupianie się na fabule.

Francuzi to jednak potrafią w lekkie, niezajmujące, banalne acz przyjemne komedie, a szczególnie jeśli w nich pojawiają się motywy erotyczne. Bardzo lekko przychodzi im opowiadać o zdradach, byciu swingersem, różnych fetyszach, jak i po prostu byciu jak to mawiają Francuzi libertynem. Wiadomo są i bardziej tekstylni i ci mocno rozpasani w próbowaniu wszystkiego ze wszystkimi, ale ten film pokazuje, że o nawet dalekim nam „zabawom” jak podnieta z tego, że ktoś bliski nam płacze, można nakręcić lekko strawną komedię. W sumie prawie wcale nie ma tu scen seksualnych – poza momentami napoczęcia akcji i kilkoma fotogenicznymi ujęciami po. Pod tym względem wygląda to jakby starano się zrobić film iście rodzinny, gdzie nawet puryści nie będą biec by zasłonić oczęta swym nastoletnim pociechom, które już nie jedną akcję z kozą czy bukake party widzieli już w necie.

Wzięto się za pokazanie takich dewiacji jak spełnienie seksualne po bliskości z bólem i starą po śmierci bliskiej osoby, abstynencją seksualną gdzie jarają się tym, że ze sobą nie współżyją, podniecenie z łez partnera, pociąg seksualny do siostry żony, podnieta z bycia podglądanym, odgrywanie scenek (np. pan policjant i zatrzymana kobieta, hydraulik i pani domu). Jedne są lepsze, inne mocno słabsze, a jeden z wątków mocno krindżowy. Najzabawniejsza była ta z abstynentami i paniami które jarało bycie blisko śmierci. Jednak zabrakło mi jakiejś takiej „myśli przewodniej” takiego łącznika pomiędzy zupełnie odmiennymi historiami… może nie aż tak grubo jak w „Amorres Perros”, ale jak choćby w komikach z serii „100 naboi”. Takie przekazanie pałeczki do kolejnej pary, która zagra wspólnie na głównych skrzypcach seksualnej odmienności.

Carole Bouquet i Monica Bellucci to już starsze panie i wydawałoby się, że wizualnie swe najlepsze czasy mają za sobą. To prawda, ale nadal wyglądają tak, że z łóżka ich bym nie wygonił. A grają tu parę którą kręci bliskość śmierci. Taki duet w łóżku to petarda, a jak widać po Moniczce w niektórych scenach, nadal nie musi się krępować wchodząc w tryb nagości swym wiekiem. O czym oczywiście musiałem tu wspomnieć jako fan urody MB.

Chcesz coś lekkiego, zwiewnego, o głównym zarysie komediowym, ale i o seksie? To ten film będzie dla Ciebie. Nie jest to film, do którego będziesz powracać latami, który nie da ci spać przez przemyślenia. Co to, to nie. To niczym danie fast food, które dziś niepotrzebnie kojarzy się tylko z szitowym jedzeniem, ale przecież hamburger powinien zostać zrobiony z dobrych produktów i przygotowany pod klienta, a nie badziew ala makuś. Nie jest to żadne epokowe dzieło, ni super zabawna komedia – to po prostu dobrze zrobiony film, po którym nie ma się poczucia zażenowania.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s