Za ile mnie pokochasz? (2005) – dziwkarskie dylematy

„Serce nie sługa” mawiają i w tym haśle sporo racji mają. Uczucie miłości nie znosi żadnych granic, które jeśli takowe się pojawią wręcz roznosi na strzępy. W tym filmie ukazano popieprzoną głębię tegoż uczucia…

Pracującą na słynnym placu Pigall piękna Włoszka, Daniela spotyka François. Mężczyzna ten oferuje jej 100 tyś euro za każdy miesiąc wspólnego życia, gdyż twierdzi że wygrał grubą kasę na loterii…

Oglądając ten film pierwsze co się narzuciło i rzuciło mi na myśl to, to iż powstał on li tylko po to by móc ukazać w pełnej krasie Monicę Bellucci ociekającą wręcz nieziemskim seksapilem, wobec którego nawet martwy facet, a nawet martwa kobieta nie byliby obojętni. Na szczęście okazuje się, że jest tu troszkę więcej niźli tylko (tylko?!) wdzięki pięknej Włoszki.

Wytwarzają się tu niezwykle skomplikowane relacje pomiędzy występującymi tu postaciami. Trzeba brać też pod uwagę mentalność francuską, by nie spojrzeć na całość zbyt ostrym, środkowoeuropejskim wzrokiem. Trudno jednoznacznie stwierdzić, iż ta czy inna sytuacja jest niemoralna, tutaj wszystko jest skompilowane do granic możliwości. Także do granic możliwości widza.

Zrealizowana zostaje jedna z fantazji erotycznych – czyli zwykły, szary, smutny, chory na serce, bez znajomych i z jednym przyjacielem, urzędas próbuje siłą swego uczucia sprawić by piękna kobieta wróciła z kurestwa na łono prawdziwej rodziny. Jest to nie tylko przesłodzone i nierealne co wręcz abstrakcyjnie niestrawne, bo jakby nie było niejedna prostytutka posiada rodzinę i z nią żyje. Co chwila dochodzi do odejść Danieli, która urzeczywistnia hasło „życie na walizkach”. Jakoś dziwnie i nierealnie wygląda ta praca u podstaw, by dziwka pokochała zwykłego brzydala i porzuciła swój fach.

W sumie film można obejrzeć tylko dla wdzięków Monici Bellucci, bo nie uraczymy tu żadnych fajerwerków fabularnych (choć jest sporo zwrotów pokręconych losów wszystkich bohaterów), gry aktorskiej na przyzwoitym poziomie też niewiele. Poza powabem włoskiej gwiazdy znajdziemy też dylematy moralne dziwki, krótki wywód na temat prawdziwości orgazmu, przerysowane męskie słabości (99% występujących tu facetów nosi mózg w majtkach). Czy obejrzeć? Można, ale jako film jest to specyficzny wytwór i nie broni się, gdy nazwiemy go słabym.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s