Pajęcza głowa (2022) – chemiczna kontrola emocji

Kolejny dzień, kolejny film – tym razem padło na podpowiedź Netflixa, żeby se luknąć numer 1 u nich dziś. W sumie nie kojarzyłem filmu, a tu proszę klasycznie zatrudniono dwie gwiazdy… Chrisa Hemswortha i Milesa Tellera, i ten pierwszy nie po raz pierwszy w ichniejszej produkcji. Z braku laku i z poczucia chęci niesienie kaganka oświaty i poświęcenia w imię mych czytelników – obejrzę byście wy nie musieli… albo… chcę się mylić i by to było coś co chętnie polecę.

Jakiś ośrodek, gdzie podają substancje wpływające na emocje ludzkie. Podają je więźniom w zamian za obniżenie wyroków. A stoją za tym dwaj mężczyźni. Potrafią sprawić, że skazany na dożywocie typ ma ubaw ze wszystkiego co mu powiedzą, jak i podrasować haj jaki odczuwamy widząc piękne okoliczności przyrody znaczy widok fabryki, śmieci i cały ten syf. Kolejny kop chemii i nawet cymbał potrafi używać iście kwiecistej mowy by opisać niezwykłość otaczającego go szaleństwa życia. Jednym z badanych jest typek, co to smali cholewki do jednej z badanych lasek, ale gdy chce „coś jej powiedzieć” to schodzi z niego chemia ubarwiająca mowę i dupa z tego. Ale poznajemy jego historię, czemu jest w pierdlu – otóż po najebce dał się namówić kumplowi by się przejechać, przyszarżował i zajebał w drzewo niczym dziś w sosnę. Sam wypadł z auta, a kumpel chyba scalił się z drzewem. I przy jednym z testów okazuje się, że nawet opcje podoba się da się zmienić… I ten wspomniany kolo smalący cholewki do jednej laski zostaje postawiony w pewnej sytuacji w stosunku do całkiem sympatycznej współwięźniarki, a później takiej mniej ładnej. I zaczyna się pierdolnik emocjonalny…

Filmów na postawie takich pomysłów sf było parę, o szalonych naukowcach co to chcą kontrolować – tym razem emocje. Próby wejścia w buty boga. Temat ciekawy, stąd często drążony w literaturze sciene fiction, a co za tym idzie wchodzący także na duże ekrany i ekrany TV i monitorów przez strony strimingowe. Mieszanie ludziom w głowach poprzez chemiczną kontrolę emocji szczególnie na łamach Netflixa rodzi za sobą nieuchronną katastrofę by mniej trzeba było kombinować ze scenariuszem. W sumie szaleni naukowcy to istny samograj i aż dziw bierze, że dopiero na tej platformie zabrali się za zrobienie filmu o tym… albo był już wcześniej jakiś, a go nie oglądałem.

Dłubanie w ludzkich głowach zawsze wychodzi na złe, bo jak poznajemy najdalsze zakątki wszechświata, tak nie znamy w pełni tego co jest w nas. A już psychika to bardzo pojebana akcja, tutaj dopiero jest hardcore. Dopiero jesteśmy na początku tej drogi, a nie znamy nawet szacunkowych podstaw. To co wie psychologia i psychiatria to zawsze i tak tylko obserwacje i próby dowiedzenia się co faktycznie dzieje się w głowie badanego. Czyli zawsze pozostaje a) opcja ściemniania, b) opcja błędu komunikacji, c) opcja braku umiejętności przekazania informacji itd.

A co do filmu 🙂 Znów przewidywalny, pewne zagrania od razu znamy, zanim się jeszcze zaczną. Główna opcja odnośnie badań szybko staje się jasna, zanim odkryje owe dno jeden z głównych bohaterów. W sumie jest lepiej pod względem scenariusza w porównaniu do poprzednich odsłon, dużo lepiej… czyżby mniej zapłacili głównym gwiazdom i zostało coś dla scenarzystów… czy chodzi o to, że film oparty jest o opowiadanie George’a Saundersa „Escape from Spiderhead”? Pewnie oparcie się o gotowy tekst zrobiło różnicę. Pod względem aktorskim jest spoko. Ale końcówka… ło matko, tak bez pomysłu, że aż żal pośladki ściska. W sumie tak od połowy filmu trafia się tyle buraków i buraczków, że pierwsze wrażenie spada z każdym takim zwrotem akcji.

Czyli reasumując taki tam thriller, o którym dzień po zapomni się. Także wybór należy do Ciebie – ja w przeciwieństwie do naukowców badających wpływ chemicznych substancji na ludzi daję wam prawdziwym wybór.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s