Minionki: Wejście Gru (2022) – walić Gru! Minionki sru!

Kurła! Minionki fajne som i basta i w oko Ci rozgotowana pasta, pasta kiwi co but ożywi. Te żółte, małe pokraki często jednooczne pojawiły się lata temu i w sumie w filmach, gdzie są po prostu wieloosobowym bohaterem drugoplanowym – mnie interesują najbardziej, tak jak w „Madagaskarze” najważniejsze były pingwiny, tak tu Minionki. I nagle okazało się, że kolejny film z nimi właśnie wchodzi do kin… więc trzeba było to nadrobić, na szczęście na seansie nie było tak wiele dzieciarni jak można by oczekiwać od tego typu produkcji. Ale do rzeczy.

I oto cofnięcie w czasie, otóż oglądamy czas gdy Gru był młodym typem chodzącym do szkoły. Mocno zajaranym super złoczyńcami zwącymi się Vicious 6. Wiadomo – plakat z nimi na ścianie musi być, oraz śledzenie ich dokonań. Wiadomo idole czasów dziecięcych. Ale idole często bywają zupełnie inni niż się nam wydaje. Tutaj okazuje się, że piątka bandytów wywala z grupy dosłownie i w przenośni swego szefa. I zaczynają kasting na nowego członka swej przestępczej grupy. I zgłasza się Gru, by móc być w jednej grupie z idolami. Jednak jego idole mają na dzieciaka wyjebane i nie wierzą w jego możliwości… więc rozzłoszczonym tym młodzieniec podprowadza im skradziony nie tak dawno medalion kryjący w sobie moce chińskich znaków zodiaku… Ofermowate Minionki przydają się przy ucieczce z centrum dowodzenia Vicious 6. Pojawia się także ichniejszy wcześniejszy szef.

Wiadomo, że Minionki nie ogląda się dla rozpuszczania intelektualnych wici… a ogląda się dla minionkowości. Banana-nana! Ogląda się dla tych żółtych pokraków i ich kreatywnych pomysłów jak co odpierdolić by było widzom zabawnie, a im troszku śmieszno, troszku straszno. Wydają się być niczym superbohaterowie tudzież superzłoczyńcy z uniwersum Marvela tudzież DC czyli nieśmiertelni – bo potrafią spaść z dużej wysokości na cztery… włosy na głowie, albo podpalić się nawzajem, wystrzelić z gigantycznej procy, armaty czy co tam sobie wymyślisz. Po prostu są mocno pojebani w swych tendencjach auto destruktywnych. Ale… ale mają też niesamowicie wysoko postawione poczucie lojalności wobec swego szefa. W tej części nawet widzimy jak weszli oni pod „władzę” Gru, gdy to dzieciak wystawił ogłoszenie w gazecie, że szuka pomocników celem popełniania zbrodni i zgłaszają się tylko Minionki, które dzięki swej pomysłowości wprowadzają się w łaski swego przyszłego szefa. Początkowo opiekuje się nimi i ichnim bossem… Marlena Gru. W sumie taka starsza pani co nie chce by jej zawracać dupę i robić harmider, ale jak się wkurwi… to nawet złoczyńcy wolą nie być w jej pobliżu.

W sumie pojawia się tu cała plejada szaleństwa odnośnie grupy Vicious 6, gdzie mamy totalnie różne postacie, ich charaktery oraz sposób ich walki. Mamy staruszka strąconego z piedestału bycia szefem, czarną z potężnym afro aktualną szefową, jakiegoś pojeba na wrotkach, typa z krabimi kleszczami jako jedna z rąk, oraz dopakowanego oszołoma z żelazną pięścią i ofkors… siostrzyczkę zakonną walczącą nunczako (taki dżołk, że nun jako zakonnica i NUNczako). Do tego spoko babeczkę mistrzyni Chow no i oczywiście młodego Gru. Ale to wszystko uj przy minionkach, które znów odwalają czarną robotę, walczą by pomóc szefowi, a nawet by go uratować starają się przejść szkolenie wschodniej sztuki walki co daje niewyobrażalnie dużą ilość możliwości do śmiechowości. W sumie te wybajerzone postacie głównych złoli… to tak naprawdę „kosztowne” tło dla naszych żółtych milusińskich. W sumie można by zrobić film tylko o nich i byłbym dużo bardziej ukontentowany.

Mamy tu sporo akcji by przebodźcowana dziatwa miała szansę dać radę wysiedzieć na seansie, troszkę dżołków dla wtajemniczonych czyli dorosłych… ale z dubbingiem nie dostaniemy radości z posłuchania Michelle Yeoh i przede wszystkim Jean-Claude’a Van Damme’a! Trudno co zrobić. Ale ważne, że Minionki robią tu robotę. Także jeśli jesteś ich fanem to wiadomo, że to obejrzysz, a jeśli nie… to możesz zobaczyć wybierając się ze swoim kaszojadem do kina korona z tego tytułu Ci nie spadnie, a dupsko ze zniesmaczenia nie pęknie.

Reklama

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s