Wesele (2021) – niby znów wesele, ale siakieś takie…

Festiwal, festiwalem, ale Smarzowskiego się nie omija. I tak oto w tym roku pomiędzy festiwalowymi filmami na Warszawskim Festiwalu Filmowym udało mi się wepchnąć najnowszy film aktualnie najlepszego polskiego reżysera. Jak to już przystało na moje podejście ostatnimi laty zupełnie nie czytałem i nie poszukiwałem aktywnie informacji odnośnie najnowszego dzieła autora takich perełek jak "Dom … Czytaj dalej Wesele (2021) – niby znów wesele, ale siakieś takie…

25 lat niewinności. Sprawa Tomka Komendy (2020) – kara śmierci dla Komendy tak zapewne krzyczał niejeden debil

Są pewne filmy, które już zanim się je zacznie oglądać ma się do nich stosunek emocjonalny... najczęściej jest to wkurw. Podczas seansu tego filmu, ów wkurw był dozowany wydarzeniami odsłanianymi z uporem sadysty przez twórców tego filmu. O sprawie Tomasza Komendy nie słyszał tylko jakiś siedzący w piwnicy stulejarz czy inna Karyna. Samo uslyszenie o … Czytaj dalej 25 lat niewinności. Sprawa Tomka Komendy (2020) – kara śmierci dla Komendy tak zapewne krzyczał niejeden debil

Sala samobójców. Hejter (2020) – ofiara czy kat?

Film "Sala samobójców" zrobił na myślącym światku internetowym pewne wrażenie, a tu nagle coś co teoretycznie można nazwać częścią drugą, bo jest motyw spinający, jednak w ten sposób bym na to nie patrzył. Ale... wyglądało to całkiem ciekawie, do tego temat w uj na czasie i jeszcze zrobiony przez gościa od "Bożego ciała" więc czego … Czytaj dalej Sala samobójców. Hejter (2020) – ofiara czy kat?

Zabawa zabawa (2018) – „kobiece” zabawy

Tytuł można rzec mocno ironiczny zważywszy na tematykę i wydarzenia w tymże filmie. W sumie insynuuje jakąś taką lekkość bytu i odbytu (w pewien sposób odbytu lekkość to tu można by dostrzec), ale jakoś tak nawet nie prześmiewczo a wytykająco. Co zrobić człowiek miał ochotę na lepszy rodzimy film, a "Miszmasz czyli Kogel Mogel 3" … Czytaj dalej Zabawa zabawa (2018) – „kobiece” zabawy

Róża (2011) – nie ma róży bez ognia

Gdy tylko dowiedziałem się, że Smarzowski ukończył kolejny film wiedziałem, że to będzie jeden z filmów "muszę zobaczyć zanim umrę". I po raz kolejny ten pan utwierdza mnie w przekonaniu, że choćby zrobił reklamę kampanii prezydenckiej jakiegoś oszołoma to będzie, na co popatrzeć i co po przeżywać. Tym razem sięgnięto po tematykę mocno unikaną - … Czytaj dalej Róża (2011) – nie ma róży bez ognia

Zimna wojna (2018) – zimna wojna, gorące uczucia

Czasem, aczkolwiek bardzo rzadko w Naszym, pięknym kraju uda się rozłożyć uda i wpuścić inastrańcow bez gwałtu rety, a przyjemnie przyjąć w objęcia, a raczej odnóża popieprzonej, polskiej mentalności bez napierdalanki, rozbitych kości. I ten film to czyni. W dodatku jest cholernie uniwersalny niczym szeroka taśma klejąca tak charakterystyczna dla makgajwera, gwałcicieli, mechaników i wszelkich … Czytaj dalej Zimna wojna (2018) – zimna wojna, gorące uczucia