Oszukana (2008) – czy to moje dziecko?

Film ten pozostawia widza w niezłym szoku. Sama informacja o tym, iż powstał oparty na prawdziwych wydarzeniach już tak nie emocjonuje jak niegdyś, lecz Clint Eastwood pokazuje jak wiele można wycisnąć z tego typu konwencji. Szokuje informacjami i wydarzeniami, które miały miejsce w „kolebce” równości, braterstwa, centrum policjantów bez skazy oraz wszystkiego, co najlepsze. A … Czytaj dalej Oszukana (2008) – czy to moje dziecko?

Sztandar chwały (2006) – sztandar ściemy

Amerykańskie społeczeństwo niczym rozkapryszony dzieciak, który jeśli w czymś od razu nie jest najlepszy i nie wygrywa - przestaje się tym interesować. Tak było z początkami piłki nożnej (nazwanej przez tych degeneratów soccerem), którego nie mógł rozpropagować nawet ktoś tak wspaniały i obdarzony darem od bogów jak Pele! Podobnie rzecz się miała z rugby, tylko … Czytaj dalej Sztandar chwały (2006) – sztandar ściemy

Richard Jewell (2019) – taki trochę Forrest Gump

Clint Eastwood zdobył moje kinomaniackie serduszko już lata temu, gdy w TV były całe dwa kanały i czasem nawet puszczali amerykańskie filmy siakieś westerny lub akcyjniaki. I tam oto Clint robił wielką robotę będąc twardzielem, że ho ho. Wiadomo czas biegnie nieubłaganie niczym odsetki od kredytu we frankach i imć pan Eastwood zabrał się także … Czytaj dalej Richard Jewell (2019) – taki trochę Forrest Gump

Za wszelką cenę (2004) – czy warto?

Sporo wody w rzekach upłynęło od premiery tegoż dzieła i dopiero po kilku latach (pomimo, iż wcześniej wielokrotnie się za tym filmem rozglądałem w wypożyczalniach i u znajomych, tak pisane to było ponad dziesięć lat temu), gdy puszczono w publicznej telewizji (bogu niech będą dzięki za brak zabijających ochotę na seans reklam podczas seansu) miałem … Czytaj dalej Za wszelką cenę (2004) – czy warto?

Przemytnik (2018) – ostatnie słowo od Eastwooda?

Mam sentyment do tego starego pierdziela, prawie jak do pierwszej dziewczyny. Z każdym upływającym miesiącem zdaję sobie sprawę, iż czas przyzwyczaić się do tego, że za chwilę go nie będzie. Przecież Clint Eastwood ma już 88 lat, jest na razie nie do zajebania niczym Brudny Harry, ale nie nieśmiertelny... chyba że w swoich kreacjach aktorskich … Czytaj dalej Przemytnik (2018) – ostatnie słowo od Eastwooda?

Gran Torino (2008) – stary, ale dalej k…a jary!

Gran Torino to cholernie stary samochód, cholernie stary model Forda. Prawie tak stary jak Clint Eastwood i prawie tak samo dobry i sprawnie działający pomimo dziesięcioleci, jakie upłynęły od momentu zejścia z taśmy produkcyjnej. Jednak film ten jest o człowieku z krwi i kości, o Waltcie Kowalskim. A tak naprawdę to ten film pokazuje jak … Czytaj dalej Gran Torino (2008) – stary, ale dalej k…a jary!