Zostań (2005) – czy to jawa czy sen?

Na swej filmowej drodze często spotykam bardzo dziwne przypadki. Większość spożywam w pełni świadomie wiedząc, na co się decyduję. W kilku przypadkach na kilkadziesiąt pozycji ruszam na żywioł i pochłaniam film bez bliższego zapoznania się, co to kurde jest. Aktualnie poszedłem w kierunku prawie zerowego zainteresowania co tam nowego dopóki nie mam do nich dostępu … Czytaj dalej Zostań (2005) – czy to jawa czy sen?

Ptaki Nocy (i fantastyczna emancypacja pewnej Harley Quinn) (2020) – małe kobietki i HQ

Nie tak znowu dawno, bo cztery lata temu wyjszejdł był film "Legion samobójców". Miał pokazać, że nie tylko Marvel potrafi robić dobre filmy komiksowe. Miało być mocno, śmieszno i z paroma ikonicznymi postaciami z uniwersum DC. Taki Joker to znany rzezimieszek chyba każdemu kto żyje w naszej popkulturze, Deadshota to już mniejsza ilość kojarzy. Była … Czytaj dalej Ptaki Nocy (i fantastyczna emancypacja pewnej Harley Quinn) (2020) – małe kobietki i HQ

Doktor Sen (2019) – mini przebłyski

Chyba każdy kinomaniak kojarzy taki tytuł jak "Lśnienie", fenomenalna rola Jacka Nicholsona i w sumie bardzo dobry film sam w sobie. Jednak Stephen King, na podstawie którego książki powstał ten film był bardzo niezadowolony i wręcz niechętnie się wypowiadał o tymże dziele. Przede wszystkim dlatego, że w filmie niejako esencja zła znajduje się w zupełnie … Czytaj dalej Doktor Sen (2019) – mini przebłyski

Autor widmo (2010) – twórcze niebezpieczeństwo

Najnowszy film Polańskiego - tego nie mogłem pominąć. Dodatkowo dotarły do mnie pozytywne opinie nie tylko krytyków, ale i widzów dotyczące tego thrillera. W obecnej sytuacji ten film nabrał dodatkowych walorów i smaczków. Wszakże Polański nadal znajduje się w areszcie domowym w Szwajcarii, co zbliża jego położenie do sytuacji bohatera filmu "Autor widmo". I nawet … Czytaj dalej Autor widmo (2010) – twórcze niebezpieczeństwo

T2: Trainspotting (2017) – przyćpanie po dwudziestu latach

T2: Trainspotting: Dwa razy do tej samej wody z kibla nie da się wejść... taki mamy klimat. W sumie tuż po jedynce, gdyby powstała dwójka, byłoby sporo szumu, że na kasiorę lecą i dokrętki kręcą choć nadal byłoby to oparte na książkach. Zrobiono dwójkę po latach... a dokładnie po dwudziestu latach. Z jednej strony brak … Czytaj dalej T2: Trainspotting (2017) – przyćpanie po dwudziestu latach