Goodbye Bafana (2007) – Mandela od klawisza

Nelson Mandela to jedna z ikon XX wieku, człowiek który większość swego życia spędził za kratami całe 27 lat (!!!), polityczny więzień do końca walczący w imię godnego życia dla wszystkich ludzi. Został aresztowany, a następnie skazany za działalność sabotażową na 5 lat pozbawienia wolności, który to wyrok został zamieniony na dożywocie. Chyba jedynie świadomość, … Czytaj dalej Goodbye Bafana (2007) – Mandela od klawisza

Piraci z Karaibów: Na nieznanych wodach (2011) – w odgrzewanych wodach

Piraci podbili serca, a szczególnie portfele kinomaniaków na całym świecie. Sam owemu spiraceniu mego budżetu się poddałem oglądając każdą z ichniejszych odsłon na dużym kinowym ekranie. Jednak czasem lepiej by danego pomysłu zbyt długo nie ciągnąć... bo co się rozciągnie to w końcu pęknie. I oto kolejny film staje się niekończącą się historią, przekracza granice … Czytaj dalej Piraci z Karaibów: Na nieznanych wodach (2011) – w odgrzewanych wodach

Nieobliczalny (2020) – Russell Crowe, którego brzuch jest jak sarny23

I wreszcie nadejszła ta wiekopomna, przywracająca wiarę w normalność w tym zasranym roku 2020 - pierwsza od lokdałnu wizyta w kinie, na premierowej odsłonie filmowej! Ależ mi się moja kinomaniacka morda ucieszyła na takową sposobność... gorzej, że musiałem siedzieć zamaskowany, ale kto jak nie ja poświęcam się dla was, wszystkich obłąkańców, którym chce się to … Czytaj dalej Nieobliczalny (2020) – Russell Crowe, którego brzuch jest jak sarny23

Zombieland: Kulki w łeb (2019) – samoodstrzał

Jedynka "Zombielandu" była nawet zabawnym filmem, gdzie zombiaki w ograny, ale całkiem przyjemnie odgrzany kotlet były przywdziane. Do tego wiadomo wysoko opłacana obsada z ludźmi których lubię i tym jednym, który w każdym filmie gdzie go widzę mam ochotę dać zdechłą makrelą po ryju. A jest nim Jesse Eisenberg, typ który nie wiem czy zauważyliście … Czytaj dalej Zombieland: Kulki w łeb (2019) – samoodstrzał

The Old Guard (2020) – strażnicy netflixa

Wiadomo w tym trudnym dla kinomaniaka czasie, gdy ledwie parę kin na krzyż odważyło się powalczyć o dalsze swe istnienie otwierając swe podwoje o mocno zaniżonej pojemności puszczając mega hity trzeba ratować się internetową kombinacją HBO, Amazon Prime i ofkors Netflixa. Na nic ambitnego nie ma co liczyć, od tego były kina skupione w "sieci" … Czytaj dalej The Old Guard (2020) – strażnicy netflixa

Polar (2020) – netflixowe standardy

Paczam a tu na Netflixach jakaś nowa rozwałka. Takie tam odmóżdżenie od odmóżdżenia jakie TVPis i TVpełoN funduje nam codziennie. Mads Mikkelsen ... i do tego Lagertha! Kurde aż chce się odpalić i zobaczyć co tam nowego w internetowym kręceniu filmów i czy nadal są takie nie za dobre. Także piątek wieczór idealnie nadaje się … Czytaj dalej Polar (2020) – netflixowe standardy

Sala samobójców. Hejter (2020) – ofiara czy kat?

Film "Sala samobójców" zrobił na myślącym światku internetowym pewne wrażenie, a tu nagle coś co teoretycznie można nazwać częścią drugą, bo jest motyw spinający, jednak w ten sposób bym na to nie patrzył. Ale... wyglądało to całkiem ciekawie, do tego temat w uj na czasie i jeszcze zrobiony przez gościa od "Bożego ciała" więc czego … Czytaj dalej Sala samobójców. Hejter (2020) – ofiara czy kat?

Bad Boy (2020) – Ekstraklapa

Proszę, proszę Patryczek Bez Nazwiska stał się równie płodny jak Mulaj Ismail (sułtan Maroka, który podobnież miał 888 dzieci) i mam wrażenie, że co idę do kina to widzę jego film, lub trailery cobym przypadkiem kolejnego nie przegapił. W sumie tak też i było, bo przed "Bad Boyem" był zwiastun kolejnego filmu jego, który wyjdzie … Czytaj dalej Bad Boy (2020) – Ekstraklapa

Dżentelmeni (2019) – brytolskie klimaty

Nowy film Guya Ritchiego od razu budziło dreszczyk emocji lata świetlne temu. Jego filmy to był wyznacznik jakości. Specyficzny klimat angielski w takich filmach jak "Porachunki" czy "Przekręt" robił robotę. Nie trzeba było być jakimś filmoznawcą by docenić jego dzieła, wręcz te dwa filmy lubi chyba każdy. Później zrobił dwie części przygód najbardziej znanego detektywa … Czytaj dalej Dżentelmeni (2019) – brytolskie klimaty

Zenek (2020) – Żenułenek

Każdy kraj ma swoją muzykę ludową, która poprzez wieki pokazywała serce i duszę danego narodu. Przez setki lat ewoluowało to by powstały współczesne akcenty muzyczne. I tak Hiszpania ma flamenco, Wielka Brytania dała punka, US and A wyrymowała rapsy, RPA nadaje na wuwuzelach, Belgia przyćpała hardcore techno (Thunderdome), Rosja popłynęła vixą (w sumie bardziej popularna … Czytaj dalej Zenek (2020) – Żenułenek

Źródło (2006) – podążając ku źródłu

Swego czasu bardzo byłem ciekaw najnowszego (wtedy) dzieła Aronofsky'ego i tylko dlatego, iż miał być dostępny w Polsce w normalnej dystrybucji nie poszedłem na seans "Źródła" na Warszawskim Festiwalu Filmowym, a poczekałem kilka miesięcy. Spodziewałem się dziwnego i specyficznego kina, które nie pozostawia widza obojętnym. Tak też i się stało. Film robi wrażenie i daje … Czytaj dalej Źródło (2006) – podążając ku źródłu

Tully (2018) – matka utuli

Tully - film jak dla mnie totalnie z kosmosu... Czyli tematyka, której żaden trzeźwy facet nie ruszy. Ale jestem kinomaniakiem... takie tam dziwne zboczenie, które nikomu poza twórcami gównianych filmów nie robi nic złego... przeważnie... Fabuła... fabuła jest tak w uj banalna, że zupełnie nie ma sensu... albo dobra, skoro chcecie to macie. Marlo to … Czytaj dalej Tully (2018) – matka utuli