Batman (2022) – uczłowieczenie Batmana

Lata temu poszło hasło, że robią nowego Batmana, nie powiem że morda mi się nie ucieszyła, bo lekki zaciesz był, bo obok Puniego jest to mój ulubiony superbohater komiksowy. Jednak jak padło, że ma zagrać Patison... to kończynki mi opadły - no ni chuja mi nie leżał. Jednak potem obejrzałem "Lighthouse" i jakoś lżej mi … Czytaj dalej Batman (2022) – uczłowieczenie Batmana

Nie czas umierać (2021) – it is the end my Bond friend

To koniec pewnej epoki, epoki Jamesa Bonda na wielkim ekranie rozpoczętej w 1962 roku filmem "Dr No". Jako dzieciak bardzo się cieszyłem, gdy nasza skomuszona wtedy telewizja puszczała te ukazujące zgniły zachód produkcje. Było wystawnie, kolorowo, w wielu miejscach świata niczym podczas seansów programu "Pieprz i wanilia", z dużą ilością efektownej rozwałki, pojedynków na pięści … Czytaj dalej Nie czas umierać (2021) – it is the end my Bond friend

Inwazja (2007) – atak porywaczy gustu

Całe wieki temu bo w 1956 roku powstał film "Inwazja porywaczy ciał" o obcej formie życia wchodzącej w interakcję z ludzkim organizmem tworząc istne klony ludzi pozbawione uczuć. Film ten doczekał się tak lubianych przez Amerykańców remeaków i to kilku, w 1978 i 1993. A jako że teraz jest duża moda w Hollywoooood na odświeżanie … Czytaj dalej Inwazja (2007) – atak porywaczy gustu

Kod nieśmiertelności (2011) – kod wtórności

Człowiek od zawsze chciał mieć możliwość kontrolowania i zabawy czasem. Z wielką chęcią chcielibyśmy cofnąć czas i wymazać najbardziej żałosne i żenujące momenty naszego życia. Niektórzy chcieliby poszaleć z numerami lotto by w prosty sposób stać się milionerami czy w inną zabawę hazardową uzyskać fortunę (w sumie sam nie miałbym nic przeciwko takowej akcji). Takowe … Czytaj dalej Kod nieśmiertelności (2011) – kod wtórności

007 Quantum of Solace (2008) – znów bez Q

Ło rany jak bardzo narzekano na nowego aktora wcielającego się w Bonda. Straszliwie na nim wieszano psy, jednak nawet najzatwardzialsi wyznawcy 007 muszą przyznać, iż Craig (oczywiście wraz ze scenarzystami) wniósł odświeżający aromat do najdłuższego, pełnometrażowego serialu agenturalnego. Po „Casino Royale” zaostrzył mi się apetyt na kolejne przygody jednego z bohaterów mego dzieciństwa filmowego. Doczekałem … Czytaj dalej 007 Quantum of Solace (2008) – znów bez Q