Big Man Japan (2007) – szarzyzna dnia codziennego superbohatera

Słysząc słowo Japonia od razu przed oczami pojawiają się nam niewysocy, skośnoocy żółci ludzie w zatłoczonych ze wszech miar miastach, samurajowie, karatecy, gejsze, elektronika, kilku producentów motoryzacyjnych. Maniakom filmowym przypominają się jeszcze dzieła mistrza Kurosawy, manga i anime oraz najsłynniejsza postać, bohater z kraju kwitnącej wiśni - Godzilla. W „Big Man Japan” znów mamy do … Czytaj dalej Big Man Japan (2007) – szarzyzna dnia codziennego superbohatera

Ruchomy zamek Hauru (2004) – „chińska” bajka na poziomie

Jak ja nie lubię mangi. Jak ja nie lubię ruchomej mangi czyli anime. Jak mnie ona mierzi. Jednak czasem trafi się coś na tyle dobrego, że potrafi odwrócić moją uwagę od zaburzonej fizjonomii człowieczków występujących w japońskiej szkole rysunku. I właśnie w "Ruchomym zamku Hauru" dostałem coś niebanalnego i czarującego. Maniacy anime słysząc hasła studio … Czytaj dalej Ruchomy zamek Hauru (2004) – „chińska” bajka na poziomie