Iron Man 2 (2010) – Żelaźniak vol dwa

Maniacy wielkiej, filmowej rozpierduchy czekali na ten film, także wielu fanów komiksów w owym roku 2010-tym i kilka lat wstecz. Cóż i doczekali się, i dostali dokładnie to, czego oczekiwali - dalszy ciąg przygód Tony'ego Starka. Pierwsza część ledwie pokazał kim jest ów pan, aby zanęcić widzów do kolejnych odsłon, których przynajmniej 3 możemy się … Czytaj dalej Iron Man 2 (2010) – Żelaźniak vol dwa

Zabójstwo Jesse’ego Jamesa przez tchórzliwego Roberta Forda (2007) – dogonić idola

Każdy kto choć trochę interesował się historią Dzikiego Zachodu wpadł na nazwisko Jessego Jamesa. Nawet ci, którzy z tym etapem rozwoju Stanów Zjednoczonych mieli do czynienia tylko dzięki westernom spotkali się z wymienionym nazwiskiem jednego z najbardziej znanych bandziorów tamtych lat w Ameryce Północnej. W takich filmach jak "Jesse James" z 1939, "Bad Men of … Czytaj dalej Zabójstwo Jesse’ego Jamesa przez tchórzliwego Roberta Forda (2007) – dogonić idola

Kowboje i obcy (2011) – Indi and James versus aliens?

Choć złote czasy dla westernów dawno minęły i raczej nie powrócą już (choć ostatnie lata pokazują, że jeszcze coś można wycisnąć i podać prawie jak nie odgrzewane w mikrofali) to od czasu do czasu filmowi twórcy wracają do tego gatunku. Czasem wychodzi coś świetnego jak w "Bez przebaczenia", choć to akurat był taki antywestern, czasem … Czytaj dalej Kowboje i obcy (2011) – Indi and James versus aliens?

Richard Jewell (2019) – taki trochę Forrest Gump

Clint Eastwood zdobył moje kinomaniackie serduszko już lata temu, gdy w TV były całe dwa kanały i czasem nawet puszczali amerykańskie filmy siakieś westerny lub akcyjniaki. I tam oto Clint robił wielką robotę będąc twardzielem, że ho ho. Wiadomo czas biegnie nieubłaganie niczym odsetki od kredytu we frankach i imć pan Eastwood zabrał się także … Czytaj dalej Richard Jewell (2019) – taki trochę Forrest Gump

Trzy billboardy za Ebbing, Missouri (2017) – ograne schematy doprowadzone do perfekcji

Dawno, dawno temu, gdy me skronie siwizną jeszcze nie zapaskudzone interesowałem się na tyle nowymi filmami, że na zaś rok czy dwa już wiedziałem na co pójdę do kina. Dziś... po prostu idę do kina I tak oto gdzieś mi się przewalił tytuł ów "Trzy billboardy za Ebbing, Missouri" i wiedziałem, że jest to wybór … Czytaj dalej Trzy billboardy za Ebbing, Missouri (2017) – ograne schematy doprowadzone do perfekcji