28 tygodni później (2007) – dalsze 28

Oj narobiono mi smaka. "28 dni później" to był jeden z lepszych horrorów jakie pojawiły się ostatnimi laty na ekranach kin (pisane w roku premiery, ale po dziś dzień jakoś mało sensownych horrorzyn się pojawiło). Złożyło się na to nie tylko odświeżenie tematyki zombiaczej, ale i niesamowicie intensywny klimat zagrożenia. Za drugą część odpowiada utalentowany … Czytaj dalej 28 tygodni później (2007) – dalsze 28

Venom 2: Carnage (2021) – czarna karta wygrywa czy czerwona wygrywa?

Venom w sumie jest kolejną postacią, która pojawiła się w uniwersum Marvela jeszcze za czasów komiksowego ataku superbohaterskich komiksów na Polskę, który mnie zainteresował bardziej niż Spider-Man. Jedynka weszła spoko, wiadomo przez głównego aktora, że rozochociło to niejedną dzierlatkę to pójścia do kina ze swoim samczykiem nie na komiedię romantiko. Narobili smaka na rozwinięcie historii, … Czytaj dalej Venom 2: Carnage (2021) – czarna karta wygrywa czy czerwona wygrywa?

Batman (2022) – uczłowieczenie Batmana

Lata temu poszło hasło, że robią nowego Batmana, nie powiem że morda mi się nie ucieszyła, bo lekki zaciesz był, bo obok Puniego jest to mój ulubiony superbohater komiksowy. Jednak jak padło, że ma zagrać Patison... to kończynki mi opadły - no ni chuja mi nie leżał. Jednak potem obejrzałem "Lighthouse" i jakoś lżej mi … Czytaj dalej Batman (2022) – uczłowieczenie Batmana