Ruchomy zamek Hauru (2004) – „chińska” bajka na poziomie

Jak ja nie lubię mangi. Jak ja nie lubię ruchomej mangi czyli anime. Jak mnie ona mierzi. Jednak czasem trafi się coś na tyle dobrego, że potrafi odwrócić moją uwagę od zaburzonej fizjonomii człowieczków występujących w japońskiej szkole rysunku. I właśnie w "Ruchomym zamku Hauru" dostałem coś niebanalnego i czarującego. Maniacy anime słysząc hasła studio … Czytaj dalej Ruchomy zamek Hauru (2004) – „chińska” bajka na poziomie