Czerwona nota (2021) – złodzieje według Netflixa

Kiedy złe moce, na które Twoje czary nie działają zatrzymują cię w domu… człowiek jednak sięga po Netflixa. Większość, wiadomo po seriale, ale tych dobrych, to jakoś tak niewiele, więc wolę zanurzyć się w pseudokinowym ciele by obejrzeć raz i mieć z bańki. W sumie też licząc, że wreszcie poszli po rozum do głowy i zaczynają płacić scenarzystom czymś innym niż chrupkami serowymi, by to co oglądamy miało sens. Ale tego przed seansem nie wiem, za to wiem że zapłacono dobrą kasę za te trzy gwiazdy.

Na początku oglądamy romantyczną historię sprzed lat czyli miłość Marka Antoniusza i Kleopatry, a potem tajemnicze trzecie jajo Kleopatry… Podczas czołówki oglądamy proces podrabiania jaja, które aktualnie znajduje się w rzymskim muzeum. Do owego obiektu wyrusza specjalna ekipa Interpolu, wraz z ekspertem, profilerem (tak to The Rock) i akurat wtedy ktoś próbuje ukraść jajo podkładając imitację. Zaczyna się gonitwa, bajery na rusztowaniu, żarciki pomiędzy głównymi postaciami… Ale że początek filmu to złodziej ucieka do swojej „meliny” na Bali. I Happi ending… ale w trakcie ewakuowania złodzieja i jaja, pojawia się ona cała na czarno i podmienia jajo na lewiznę. I kieruje podejrzenia na agenta specjalnego (The Rocka). I tak oto ten sam profiler i pojmany złodziej trafiają do tej samej celi.

Ileż to już było filmów o złodziejach rzeczy… Mieliśmy naszych rodzimych cwaniaków w Vabank (1981), stare dobre Żądło (1973), słynne Ocean’s Eleven: Ryzykowna gra (2001) oraz Ocean’s Twelve: Dogrywka (2004), Skok (2001) z Gene Hackmanem, Na fali (1991) z niecodziennym duetem Patricka Swayze i Keanu Reevesem, Wielki napad na pociąg (1978), Włoska robota (1969) itd. Tylko, że wymieniłem te lepsze, te godne uwagi w przeciwieństwie do tytułowej „Czerwonej noty”. Niby film akcji, ale taki jednak bardziej przygodowy. Choć znów mam ten uczuć, że mogli jednak zrezygnować z jednej z trzech gwiazd i lepiej opłacić scenarzystów, bo dialogi, szczególnie te mające być humorystyczne nie wypadały z byt dobrze. Ani razu się nie zaśmiałem co jak na komedię nie jest dobrym wynikiem, a ja potrafię się śmiać naprawdę ze wszystkiego. W sumie sytuacje mające owym humorem ociekać ociekały, albo nudą, albo lekkim cringem. Ja wiem Dwayne Johnson, Ryan Reynolds i śliczna Gal Gadot swoje dostali, swoje tu… wystąpili i skasowali. Na tym polega nadal większość produkcji dla Netflixa, czyli brać kasę ile tylko się da i spadać, jakość nie jest tu ważna.

Całe te opierające się na klasycznym połączeniu różnych charakterów i na nich bazujących akcentach humorystycznych itd. połączenie nie do końca tu wypaliło. W sumie jest to jakieś takie wszystko płytkie, wypłukane z głębszych treści i tylko z rzadka jest tu coś więcej. I nie chodzi mi o nie wiem jak wielkie głębiny intelektualne, ale po prostu postacie mającej więcej charakteru niż około milimetr kartki na której je opisano. Nawet mamy pewien motyw nawiązania do faszystów, a potem słynna melodia, jednego z najsłynniejszych archeologów świata zanim cycki Lary Croft opanowały świat. Ale to by było w sumie wszystko z lepszych akcentów – bo patrzenie na tutejsze strzelaniny, pościgi i pojedynki troszkę boli swoim brakiem dynamiki, albo choćby minimum realizmu by na spokojnie cieszyć się wybuchami, rozwałką. Wszystko jest takie mocno udawane jak po prostu zabawa w wojnę w podstawówce.

I znów jak to u Netflixa ogromna kasa w aktorów, olanie scenariusza. I mamy oglądadło, które najlepiej oglądać na podkręceniu szybkości półtora. Zdecydowanie lepiej sobie obejrzeć stopy i przejrzeć czy jakieś haluksy się nie robią lub nadmiar kopytka na piętach, albo zajrzeć do nosa za polipami…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s